Archive for the 'Rynek Prasowy' Category

Stojaki “Metra” w metrze

January 11th, 2008 by Rafał Leszczyński

Co z tą “Polską”?

October 23rd, 2007 by Rafał Leszczyński

Jestem trochę rozczarowany nowym dziennikiem ogólnopolskim. Spodziewałem się po pierwszym wydaniu mocnego uderzenia i na prawdę ciekawej gazety. Tymczasem wydawnictwo, które do końca trzymało szczegóły w tajemnicy, nie zaskoczyło niczym oryginalnym. Przede wszystkim winieta gazety powinna bardziej rzucać się w oczy. Pomijając nazwę dziennika, która jest chyba do końca nie przemyślana, sam napis “Polska” mógłby być lepiej wyeksponowany. Poszczególne sekcje gazety również nie są wyraźnie od siebie oddzielone, przez co zlewają się w jeden dział. Wyglądem po trochu przypomina „Gazetę Wyborczą”, po trochu „Życie Warszawy”.  Wyraźnie widać, że dziennik chce uciec od sposobu podawania informacji, tak jak czynią to jego konkurenci. Być może zamierza skupić się bardziej na sprawach społecznych niż politycznych. Niewykluczone, że będzie szedł w stronę gazety rodzinnej, skupiającej się bardziej na sprawach związanych z problemami zwykłych ludzi. Czy taka gazeta spodoba się czytelnikom? W poszczególnych częściach kraju, tam gdzie „Polska” opiera się na sześciu dziennikach regionalnych, tytuł może mieć dużą sprzedaż. W pozostałych regionach może być różnie. Obawiam się, że w Warszawie może wypaść najgorzej. Tutaj konkurencja jest największa. Wątpliwe jest czy sprzedaż gazety osiągnie zakładany poziom. Cała nadzieja w piątkowym dodatku „Tele Magazyn”, oraz w sześciu wspomnianych regionalnych wydaniach. Dziennik nie jest skazany na klęskę. Może znaleźć swoje miejsce na rynku wydawniczym, ale z pewnością nie zostanie liderem jak zakłada wydawca. Wydaje mi się, że Polskapresse popełniła błąd decydując się na samodzielne wydawanie gazety bez współpracy z Orklą. Brak porozumienia z drugim partnerem postawiło ten projekt pod znakiem zapytania. Sukces można by odnieść tylko pod warunkiem zaangażowania wspólnych tytułów we wszystkich regionach. Stało się inaczej i dzisiaj mamy przykład kadłubkowatego dziennik, który tylko z nazwy jest ogólnopolskim. Gdyby udała się współpraca, dziennik Polskapresse mógłby wyglądać następująca: 16 dzienników regionalnych – w każdym województwie jeden tytuł – do których dodawana by była codzienna wkładka ogólnopolska pod nazwą „Polska” (lub pod inna nazwą). Wkładka ta zawierała by tylko i wyłącznie informacje z kraju i ze świata i była by jednakowa we wszystkich regionach wydaniach gazet. Wtedy rzeczywiście można by mówić o dzienniku ogólnopolskim opartym o gazety regionalne.

Kolejny tytuł o piłce nożnej - “Futbol.pl”

September 6th, 2007 by Rafał Leszczyński

Jestem zaskoczony, że powstaje kolejny tytuł który ma w nazwie słowo “Futbol”. W tym roku na wiosnę ukazał się ”Magazyn Futbol” (Sport Live24) przekształcony z “Football Magazyn”. Dziwię się przede wszystkim, że w ogóle wydawcy dopuszczają do spolszczania angielskich słów w nazwach tytułach. Wygląda to nieprofesjonalnie, wręcz infantylnie. Piłka nożna jest najpopularniejszym sportem w Polsce i bardzo dużo poświęca sie jej uwagi czasopismach tej kategorii. Jednak uważam, że tytuły, które wychodzą obecnie na rynku zaspokajają całkowicie tą tematykę. Ciężko mi sobie wyobrazić kolejny tytuł, który nie powiela utartych schematów. Jeżeli Futbol.pl nie ma być konkurencyjny dla “Piłki Nożnej Plus” to na pewno będzie dla Magazynu Futbol, chociażby z nazwy. Trudno oceniać tytuł, którego jeszcze nikt nie widział na oczy, ale podejrzewam, że formuła i wygląd pisma może być podobna do “Magazynu Futbol”. Z tych właśnie powodów nie widzę za wielkich szans aby obydwa magazyny mogły funkcjonować obok siebie. Chyba, że Futbol.pl przyniesie jakieś nieoczekiwane rozwiązania wydawnicze. Im bliżej mistrzostw Europy, mozemy spodziewać się zwiększonej ilości tytułów poświęconych piłce nożnej.

Wall Street Journal w “Dzienniku”

May 23rd, 2007 by Rafał Leszczyński

Współpraca “Dziennika” z “Wall Street Journal” to dobry krok wydawnictwa. Dzięki temu gazeta nie musi budować pozycji rynkowej dla swojego suplementu, gdyż startuje pod patronatem marki uznanej na całym świecie. Tworzenie od podstaw dodatku ekonomicznego zapewne było by trudniejsze i wymagało dłuższego czasu na oswojenie czytelników i pozyskanie reklamodawców. Niewątpliwie dzięki temu dodatkowy “Dziennik” podniesie swój prestiż. Trudno powiedzieć, który z dzienników ogólnopolskich może w tej sytuacji najwięcej stracić. Na pewno wszystkim przybył poważny konkurent, co w sytuacji ogólnego nagromadzenia się pism ekonomicznych spowodować może ostrą rywalizację w tym segmencie.

Reaktywacja “Ozonu”

April 27th, 2007 by Rafał Leszczyński

Reaktywacja “Ozonu” budzi lekkie niedowierzanie. Tytuł ten na dobre pożegnaliśmy w zeszłym roku i wydawało się, że nikt już nie będzie miał odwagi podejmować prób wskrzeszenia tego czasopisma. Najwidoczniej nie doceniliśmy Point Group. Wydawnictwo to zaczęło specjalizować się w reaktywacji (reanimacji) upadłych magazynów (”Machina”) i dążących do upadłości (”Film”). Teraz przyszedł czas na jeszcze większe wyzwanie.

Aby tytuł ten mógł funkcjonować na rynku i przynosić zysk, Point Group musi na pewno zmienić jego koncepcję, tak aby magazyn pasował do polityki wydawniczej i nie kojarzył się ze swoim poprzednikiem . Prawdopodobnie zostanie zmieniona grupa docelowa (młode osoby z dużych miast) i sam charakter tytułu (dominować powinna tematyka lifestylowa). O powodzeniu przedsięwzięcia na pewno będzie musiał zdecydować nowatorski pomysł wydawniczy oraz kierunek w jakim ten tytuł będzie ewaluował. Bez tych czynników magazyn jest skazany na klęskę.

Pierwsze urodziny “Dziennika”

April 18th, 2007 by Rafał Leszczyński

„Dziennik” wszedł z impetem na rynek prasowy w kwietniu 2006 i spowodował lekką trwogę wśród wydawców gazet codziennych. Bano się, że zagrozi on pozycji największych dzienników: takim jak „Gazeta Wyborcza”, głównie poprzez niską cenę egzemplarzową. Obawy były tym większe, ponieważ ten sam wydawca wprowadził na rynek trzy lata wcześniej „Fakt”, który stał się liderem w sprzedaży. Stąd po debiucie „Dziennika” „Gazeta Wyborcza” obniżyła cenę, a w ślad za nią poszły inne gazety, np. „Życie Warszawy”, oraz niektóre dzienniki regionalne. Mimo tego dziennik Axla nie spowodował większej rewolucji wśród gazet ogólnopolskich.

„Dziennik” odnalazł się i zadomowił na rynku wydawniczym. Stał się nie tyle konkurentem „Gazety Wyborczej”, co pewną alternatywą dla wcześniej wydawanych dzienników opiniotwórczych. Czy odniósł sukces? Moim zdaniem tak, gdyż, mimo że nie pokonał swojego bezpośredniego konkurenta – Wyborczej – utrzymał się na wysokiej, trzeciej pozycji w segmencie trudnym i wymagającym dużych nakładów finansowych (średnia sprzedaż oscyluje na poziomie przekraczającym 200 tys. egz.).

Przez ostatni rok wygląd „Dziennika” nie zmienił się w znaczący sposób. Szata graficzna pozostała bez zmian, ostatnio dokonano jedynie drobnej modernizacji pierwszej strony. Zdecydowanie widać, że polityka wydawnicza podąża w innym kierunku niż np. „Gazety Wyborczej”. „Dziennik” w przeciągu roku nie zdecydował się na rozwinięcie wydań lokalnych (istnieje jedynie mutacja warszawska) i na razie nic nie wskazuje, aby miało się to zmienić. Jest to zapewne przemyślana decyzja wydawnictwa, żeby nie angażować się w ryzykowne przedsięwzięcia, które z góry skazane były by na niepowodzenie. „Dziennik” przez ostatni rok ostrożnie podchodził do kwestii dodatków tematycznych. Dopiero w tym roku  zaczął w nie inwestować - wzbogacił się o suplement o nieruchomościach warszawskich i jak na razie mało udany magazyn Pret-a-Porter. W ostatnich dniach pojawił się dodatek „Praca Rozwój Kariera”, który ze względu na ten sam dzień wydania (poniedziałek), będzie konkurować z „Pracą” Gazety Wyborczej. Być może w tym roku rozpocznie się większa rywalizacja pomiędzy dwoma dziennikami.

Mocną stronę „Dziennika” stanowi jego szata graficzna. Gazeta jest na tyle przejrzyście zaprojektowana, że czytelnik w łatwy sposób może dotrzeć do interesujących go informacji. To, co przykuwa również uwagę to oryginalny piątkowy dodatek „TV Kultura”. Stanowi on przykład umiejętnego połączenia dodatku telewizyjnego z recenzjami i opisami wydarzeń kulturalnych tygodnia.

„Dziennik” powinien iść dalej tą samą wyznaczoną ścieżką. Wydaje mi się, iż w najbliższej przyszłości wydawca nie będzie wprowadzał znaczących zmian w tym tytule. Sprzedaż powinna utrzymać się na podobnym jak dotychczas poziomie, ale raczej nie będzie wzrastać. Na pewno do jesieni, kiedy ma powstać nowy projekt Polskapresse, „Dziennik” nie musi obawiać się utraty czytelników i braku zainteresowania reklamodawców.

Pierwszy rok obecności „Dziennika” na rynku pokazał, że mimo ciągłego spadku czytelnictwa i zagęszczenia tytułów, można stworzyć interesujący produkt, który przykuje uwagę. Z jednej strony nie jest on bardzo ambitny i przeznaczony dla wymagającego odbiorcy, z drugiej zaś nie jest prostym, łatwo sprzedającym się towarem.
Po prostu gazeta środka. I w tym tkwi jej siła.

Nowy trend na rynku prasowym

February 14th, 2007 by Rafał Leszczyński

Na 21 lutego wyznaczono debiut nowego pisma dla rodziców - “M jak Mama”. Tym razem wydawcą jest Murator. Jak zapewnia właściciel, nowy tytuł będzie skierowany do przyszłych mam czyli kobiet w ciąży oraz kobiet zaraz po porodzie. Obserwując rynek pism dla rodziców (z uporem maniaka większość dziennikarzy ciągle pisze pism „parentingowych”) dochodzę do wniosku, że niedługo każde wydawnictwo będzie chciało mieć podobny tytuł w swoim portfolio. Chęć posiadania pism dla rodziców tworzy nowy trend na rynku. Pod koniec 2006 roku Axel Springer wprowadził miesięcznik “Baby”, teraz Murator. Aby nie pozostać w tyle, kolejnymi wydawcami pism o opiece nad niemowlakami powinny stać się Marquard lub Hachette Filipacchi. Jeżeli wydawcy mieli by problemy z nazwą dla swoich tytułów proponuję iść za przykładem Muratora. I tak: Marquard może wydać “Cosmo Baby” , Hachette Filipacchi Burda - “Mój Piękny Maluszek”, Phoenix Press - “Z Życia Niemowlaka”, Motor Presse  - “Baby’s Health”.

“Już był w ogródku, już witał się z gąską..”

January 26th, 2007 by Rafał Leszczyński

Jak podał Presserwis, zarząd wydawnictwa G+J Polska wraz z zarządem G+J International Division zdecydowały o przesunięciu debiutu luksusowego miesięcznika dla kobiet “One” z marca na jesień 2007 roku. Wydawca tłumaczył decyzję planami inwestycyjnymi koncernu Bertelsmann, którego częścią jest wydawnictwo, ale nie sprecyzował, czego miałyby one dotyczyć.

Szkoda że nie ujrzymy nowego produktu Grunera na wiosnę. Strasznie byłem ciekawy jak będzie się sprzedawały pierwsze numery (zerówka wyglądała obiecująco). A tak musimy poczekać do jesieni.. Dla wydawnictwa taka decyzja nie jest dobra. Po pierwsze świadczy, że coś złego  dzieje się w koncernie. Różne domysły mogą odstraszyć potencjalnych reklamodawców. Po drugie, jeżeli magazyn ukaże się we wrześniu lub październiku, na pierwsze wyniki sprzedaży poczekamy do stycznia przyszłego roku… Debiut “One” w marcu pozwoliłby się zorientować  jak miesięcznik radzi sobie w najtrudniejszym okresie wydawniczym czyli w lecie. Jeżeli wtedy udało by mu się utrzymać w czołówce magazynów luksusowych mógłby liczyć na przychylność reklamodawców, a co za tym idzie mógłby znaleźć swoje  miejsce i utrzymać pozycję na rynku.  A tak wszystko rozstrzygnie się dopiero w 2008 roku.

Optymistyczne lansowanie

January 2nd, 2007 by Rafał Leszczyński

W połowie grudnia do sprzedaży trafił pierwszy numer nowego magazynu popkulturalno-lajfstajlowo-publicystycznego “Lans”. Pismem kieruje Paweł Sito. Magazyn skierowany jest do osób w wieku 19-29 lat i zajmuje się m.in. kulturą, sztuką, zjawiskami społecznymi, modą, designem i elektroniczną rozrywką. Jak twierdzi wydawca podstawowym założeniem magazynu jest przywrócenie pierwotnego znaczenia słowa “lansować”: promowanie nowych, ciekawych osobowości, o których nie można przeczytać w innych periodykach. jak twierdzi Paweł Sito - redaktor naczelny czasopisma - „LANS nie jest kolejnym pismem, które kładziesz na szafce, żeby pokazać, że jesteś na czasie. Dobór materiałów i sposób podania informacji sprawia, że jesteśmy pewni, że czytelnik zapozna się ze wszystkimi tekstami. To pismo, które czyta się od deski do deski”

Przyznam szczerze - nie rozumiem idei wydawania pism z segmentu tzw. „lifestyle”. Powiem więcej, nie wiem o co w nich chodzi, po co i dla kogo są wydawane. Mimo, że nie jestem czytelnikiem żadnych z tego typu pism, nie powinienem w ten sposób się na ten temat wypowiadać, chociażby ze względu na zawód jaki wykonuję. To prawda, ale właśnie z powodu codziennych kontaktów z tymi magazynami coraz częściej zadaje sobie pytanie: po co ukazują się kolejne, tego typu tytuły i czym się od siebie różnią? Prawdę mówiąc tych magazynów nie da się czytać, można je głównie przeglądać. Tekstów jest tam jedynie tyle co na lekarstwo, dominują zazwyczaj dziwne sesje zdjęciowe modelek – nie modelek i rysunki podobno znanych grafików. Styl jest co najmniej chaotyczny.. w zasadzie nie ma w nich stylu w prasowym tego słowa znaczeniu. Tak na prawdę każdy magazyn lifestylowy jest o wszystkim i o niczym. To takie postmodernistyczne dziecko XXI wieku w czystej postaci. Próbowałem kiedyś mojej żonie wytłumaczyć co to są pisma lifestylowe. Mimo, że bardzo się starałem nie potrafiłem przedstawić tego w jednym zdaniu. Dopiero gdy naocznie zaprezentowałem jeden z tytułów zrozumiała dlaczego miałem problem z ich opisem. Ktoś kto nie widział nigdy pism takich jak „Hiro”, „Fluid”, „A4”, Exklusiv”, Futu”, „Laif” czy „Lifestyle” nie będzie w stanie sobie wyobrazić tego gatunku literatury prasowej. W zasadzie każdą gazetę którą nie da się zakwalifikować pod żadną „normalną” kategorią, wrzucamy do szuflady „lifestyle”. I tak jest również w przypadku nowego tytułu z tej kategorii. „Lans” nie różni się od swoich współbraci niczym szczególnym. Jest taki jak wszystkie inne. Można powiedzieć, że jest typowym przedstawicielem swojego gatunku. Zapewnienie wydawcy że „Lans” nie jest kolejnym pismem, które kładzie się na szafce” wydają się twierdzeniem mocno optymistycznym. Przynajmniej na razie, gdy na rynek wyszedł pierwszy numer.

Następca “Ozonu” to “Tygodnik”

November 3rd, 2006 by Rafał Leszczyński

Nowy tygodnik opinii, nad którym pracuje zespół zamkniętego w sierpniu ”Ozonu”, ukaże się na rynku pod nazwą ”Tygodnik” – pierwszy numer planowany jest na 7 grudnia. ”Tygodnik” wydawany będzie przez spółkę Media Dei  Objętość nowego tygodnika wyniesie 56 stron, jego cena – 4,90 zł, a nakład – ok. 200 tys. egz. - podano w wiadomościach Presserwisu.

Warto zauważyć, że mamy do czynienia z nową jakością nazewnictwa tytułów prasowych. Na wiosnę powstał „Dziennik”, teraz ukaże się „Tygodnik”. Możemy przypuszczać, że w przyszłym roku nowo powstały tytuł któregoś z większych wydawnictw będzie nosił nazwę „Miesięcznik”. Czyżby wydawcom skończyły się pomysły na nazewnictwo gazet? A może zależy im głównie na podkreśleniu częstotliwości, tak żeby nikt nie miał wątpliwości. Kolejny chybiony pomysł – Najpierw „Ozon”, który nikomu z niczym się nie kojarzył, teraz banalny „Tygodnik”. Bezbarwna nazwa tytułu może się przełożyć na jakość edytorską i to jeszcze przed ukazaniem się pierwszego numeru. Wydawca założył, że jeżeli „Dziennikowi” udało się zaistnieć na rynku, to „Tygodnik” również odniesie sukces.